Pracownica sieci sklepów Dino zrobiła zdjęcie swojego posiłku regeneracyjnego. Związki zawodowe opublikowały je w internecie. Dino odpaliło wewnętrzne śledztwo, ustaliło kto to był, i wręczyło dyscyplinarkę.
327 głosów na Wykopie w kilka godzin. Ludzie są wściekli i trudno się dziwić. Zdjęcie posiłku nie jest tajemnicą handlową. Nie ujawnia strategii firmy. To jest kanapka (albo cokolwiek dają pracownikom na regenerację po zmianie).
Dino ma swoją logikę: pracownica naruszyła wewnętrzne regulacje udostępniając materiały z pracy. Ale proporcja kary do "przestępstwa" jest taka, że firma wygląda na prześladowcę. W erze mediów społecznościowych taki ruch generuje więcej złego PR-u niż jakiekolwiek zdjęcie kanapki.
- Zwolnienie dyscyplinarne za zdjęcie posiłku regeneracyjnego
- Związki zawodowe opublikowały zdjęcie, firma przeprowadziła śledztwo wewnętrzne
- 327 głosów na Wykopie, masowe oburzenie w komentarzach